Uwaga na twory seropodobne!

www.devil.com.pl

W nawiązaniu do tych nieszczęsnych „dróg na skróty” jakie obierają producenci serów należy wspomnieć o jeszcze jednym negatywnym zjawisku, jakim jest kierowanie na rynek wyrobów, które jedynie udają sery.

Chodzi tu zwłaszcza o sery żółte, które najłatwiej jest zafałszować.

Mamy wtedy do czynienia z wyrobami seropodobnymi, które jedynie w części składają się z odpowiednio przetworzonego mleka.

Oprócz niego stosowane są tłuszcze roślinne (zwykle utwardzone, a więc niezdrowe), wypełniacze, a nawet skrobie lub żelatyna.

Swoją barwę takie „sery” również nie zawdzięczają naturalnym procesom, ale barwnikom.

Nawet niektóre masowo wytwarzane, ale pełnowartościowe sery wzbogaca się annato, czyli barwnikiem spożywczym nadającym żółtawą barwę.

Jak rozpoznać, który produkt na półce tylko udaje ser? Przed zakupem uważnie czytajmy skład surowcowy – jeśli znajdziemy w nim podejrzane dodatki, darujmy sobie taki wyrób.

Już kupiony niby-ser często odbarwia się krótko po otwarciu.

To znak, że został potraktowany dużą ilością kolorantu.